Delikatnie, ale skutecznie, czyli jak dbać o higienę intymną w ciąży i połogu

09:15 Gosia Komentarzy: 16

Provag

Niektóre kobiety z infekcjami intymnymi zmagają się niemal nieustannie. Inne nawet nie wiedzą, co to jest świąd, pieczenie i upławy. Po części to kwestia odporności organizmu i podatności na zakażenia drobnoustrojami, a po części wynik (nie)prawidłowej higieny intymnej. Zagrożenie ze strony bakterii i drożdżaków wzrasta w czasie ciąży i po porodzie. Dlaczego? I jak można ustrzec się przed infekcją?

Strefa intymna pod specjalną ochroną 
Drożdżaki (grzyby) nie lubią kwaśnego pH, za to doskonale czują się w środowisku zasadowym i wtedy namnażają się jak szalone. Wystarczy więc nawet niewielkie zachwianie pH pochwy, aby zaczęła się rozwijać infekcja. Do takiego właśnie zachwiania dochodzi w ciąży. Krążące w organizmie hormony (a jakże) sprawiają, że odczyn okolic intymnych zmienia się w kierunku zasadowego. Ale na tym nie koniec: te same hormony są przyczyną rozpulchnienia i zwiększonego ukrwienia śluzówki (nie tylko w pochwie, ale i np. w nosie, dlatego w ciąży często bywa zatkany). Wzrasta także produkcja śluzu – a jak wiadomo wilgoć również sprzyja infekcjom.

Nie lepiej sytuacja wygląda w połogu. Wniknięcie i namnożenie drobnoustrojów nie tylko może być przyczyną dyskomfortu, ale stanowić może także zagrożenie dla zdrowia (oczywiście w przypadku porodu naturalnego). Przez kilka tygodni występuje obfite krwawienie, a właściwie – wydalanie odchodów połogowych (nie brzmi to ciekawie, ale taki jest fakt). A uwalniana krew jest doskonałą pożywką dla bakterii i grzybów.

3 zasady prawidłowej higieny intymnej w ciąży i połogu 
Tyle teorii. Jak prawidłowa higiena intymna powinna wyglądać w praktyce? Na co więc zwrócić uwagę? Czego się wystrzegać?

Stosuj łagodny środek myjący. Żadnych mydeł, z których zdecydowana większość zaburza pH pochwy. Żadnych żeli pod prysznic, które naszpikowane są barwnikami. Z dwojga złego – zamiast sięgać po mydło, lepiej podmyć się samą ciepłą wodą. Najlepszym rozwiązaniem jest hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej, np. Provag - lubię ją, ponieważ zawiera naturalne metabolity dobroczynnych bakterii Lactobacillus, wyciągi roślinne o działaniu przeciwzapalnym (m.in. aloes) oraz łagodzące podrażnienia alantoinę i pantenol. W składzie nie ma natomiast szkodliwych barwników, konserwantów, parabenów i drażniących SLS/SLES.

Prawidłowo się podmywaj. Czyli: od sromu w kierunku odbytu – nigdy na odwrót! Warto mieć osobny ręczniczek do osuszania okolic intymnych, szczególnie w ciąży. Po porodzie natomiast polecam stosowanie jednorazowych ręczników papierowych. Natomiast do samego podmywania się używamy wyłącznie dłoni – nie gąbek ani myjek, które są siedliskiem bakterii i grzybów. Jak często się podmywać? Na co dzień i w ciąży zwykle wystarczy raz dziennie (chyba że faktycznie mamy skłonność do infekcji, to można częściej), w połogu natomiast częstotliwość powinna być większa – dwa razy dziennie, a przy każdej zmianie podkładu przemyć się można nawilżaną chusteczką do higieny intymnej (ale w tym przypadku też zwracajmy baczną uwagę na skład).

Unikaj publicznych toalet. Wiadomo, że nie zawsze uda się uniknąć skorzystania z publicznej toalety – szczególnie w trzecim trymestrze ciąży, gdy pęcherz niemal nieustannie domaga się opróżnienia. Ja za wszelką cenę staram się na desce po prostu nie siadać. Ale... taka pozycja „na Małysza” może powodować, że pęcherz nie zostanie opróżniony do końca, co prowadzić może do infekcji, ale nie pochwy, lecz właśnie pęcherza. Najbardziej wskazane jest noszenie w torebce specjalnej nakładki na deskę, ale w ostateczności wystarczy rozłożenie na niej papieru toaletowego.

* wpis sponsorowany

16 komentarzy:

  1. Na razie na szczęście nic mnie nie dopadło i mam nadzieję, że będzie tak nadal. Chociaż przeraża mnie pielęgnacja w połogu - chyba bardziej niż poród...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego obawiać, naprawdę :) Ja też stresowałam się na początku, bo to jednak jest dość intensywne krwawienie przez kilka tygodni, ale szybko mija :) Wystarczy mieć właśnie dobrą emulsję, chłonne i przewiewne (!) podkłady (ja używałam Bella Mamma) i na początku majtki siateczkowe (z czasem można je zamienić na zwykłe, ale bawełniane, nie z syntetycznych materiałów). Podmywanie się, częsta zmiana podkładów i oczywiście żadnych kąpieli - i tyle :) Jakbyś miała jakieś pytania dot. połogu, pytaj śmiało.

      Usuń
  2. Gosiu czy mogłabyś trochę opisać co się dzieje z kobietą po porodzie? Chodzi mi o pobyt w szpitalu, pomoc przy dzidzi i higienę, czy po porodzie pielęgniarki myją kobietę czy jak to wygląda.. Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, postaram się wkrótce napisać :)

      Usuń
  3. Infekcje intymne to dla mnie magia, ale mam 'bliski' problem dość częśto, bo odwiecznie walczę z infekcjami dopadającymi mój pęcherz i nerki. I tu również właściwa hgiena jest niezwykle ważna. bardzo fajny wpis:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam do testowania Provag i całą ciążę oraz połóg spisał się bardzo dobrze, zero infekcji i podrażnień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. co prawda ciąża i macierzyństwo jeszcze przede mną ale dobrze się zawczasu dokształcić. Artykuł naprawde mi się podoba i musze koneicznie podziekowac koleżance, że mi podesłała linka

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że tu trafiłam bo właśnie szukam informacji o emulsjach, które są polecane w trakcie ciąży i połogu - co prawda to dopiero połowa pierwszego trymestru ale lepiej wiedzieć już teraz co mieć pod ręką

    OdpowiedzUsuń
  7. mi provag zaproponował mój gin ale nie zdążyłam go kupić bo dostałam od siostry, która sama go stosowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nawet nie przypuszczalam ze az tak istotne sa te najmniejsze drobiazgi w kwestii higieny intymnej w okresie ciazy i pologu - na wiele rzeczy trzeba zwracac uwage

    OdpowiedzUsuń
  9. właściwa emulsja do pielęgnacji jest ważna zwłaszca w przypadku porodów naturalnych bo nie powinna ona powodować żadnych podrażnień w okolicach intymnych bo może dochodzić do infekcji ran

    OdpowiedzUsuń
  10. ja emulsję provag dostałam w prezencie od przyjaciółki a żel i probiotyk stosowałam już wcześnie więc seria jest mi znana ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. a u mnie wcale nie było tak łatwo w połogu, dodatkowo poród w lipcu więc w sam raz w upały, ja używałam żelu bo o emulsji jeszcze wtedy nie wiedziałam, poza tym uzupełniałam florę w bakterie kwasu mlekowego biorąc provag, co myślę też bardzo pomogło mi szybciej się wykurować

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja przez całą ciążę i w połogu używałam płynu lacibios femina pregna, przeznaczonego dla kobiet w ciąży. Bardzo jest delikatny i łagodzący, jak się pojawiają jakieś dolegliwości. Ja przez chwilę miałam jakieś pieczenie i ten płyn bardzo mi pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi pomógł kubeczek menstruacyjny Lady Cup z silikonu medycznego. Wcześniej byłam niemal non stop chora! Po antybiotykach brałam serię probiotyków i znowu lądowałam na łóżku u lekarza. Męczyłam się tak dwa lata. Używałam wtedy podpasek i tamponów, które są niesterylne i bielone detergentami... Kubeczek odkażam przed użyciem, więc jest całkowicie sterylny - infekcje się skończyły! Choruję nie częściej niż raz do roku, a to wielki sukces! W ciąży wcale nie chorowałam, a bardzo się tego obawiałam :) Kubeczki znajdziecie w drogeriach ekologicznych. Są wielorazowego użytku, wystarczają nawet na kilka lat, więc są i ekologiczne, i ekonomiczne. Zaoszczędziłam już całkiem sporo, chętnie wydam te pieniądze na dobry płyn, taki jak provag ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak byłam w stanie błogosławionym to myłam się specjalnym płynem do higieny intymnej. Ale to było trochę za mało, czytałam sporo artykułów o tym jak jeszcze można dbać o higienę. W jednej gazecie pisali, że dobrze jest mieć w łazience deskę myjącą albo bidet, aby w każdej chwili się móc podmyć. Mój mąż wybrał biobidet to właśnie rodzaj deski myjącej okolice intymne. Po każdym skorzystaniu urządzenie podmywało mnie ciepłym strumieniem wody w ostatnich tygodniach ciąży takie rozwiązanie było dla mnie zbawieniem.

    OdpowiedzUsuń