O mnie

11:24 Gosia Komentarzy: 0


Narodziny dziecka zmieniają wszystko... i nic. Życie wywrócone zostaje do góry nogami i potrzeba całkiem sporo czasu, żeby na nowo wcisnąć je w pewne schematy. Ale kiedy już się to uda, okazuje się, że tak naprawdę nie zmieniło się nic. 

Wciąż jestem tą samą osobą. To samo mnie cieszy, bawi, denerwuje. No, może teraz trochę więcej rzeczy mnie wzrusza i rozczula. Daleka jestem jednak od stwierdzenia, że przed narodzinami Lenki moje życie pozbawione było sensu i dopiero teraz go odnalazłam. Moje życie miało mnóstwo sensu i przed ciążą. 

Pojawienie się Lenki nie zastąpiło czegoś, a raczej coś dodało. Tak jak i wcześniej chcę rozwijać się zawodowo. Chcę dbać o siebie i pielęgnować swoje własne marzenia i pasje. Jedyna różnica jest taka, że teraz mam do "zagospodarowania" dodatkowe pole: macierzyństwo. Jak udaje mi się godzić wszystkie te role? O tym właśnie jest mój blog.

Małgorzata Przybyłowicz-Nowak


Zapraszam do lektury udzielonych przeze mnie wywiadów:

Trzeba dbać i o siebie, i o dziecko - nie przekreślać swoich marzeń - dla niedoskonalamama.pl

Przeprowadziła ankietę, wyciągnęła wnioski - dla mamopotrafisz.pl

0 komentarze: