4 ulubione (nie)zabawki Lenki

15:31 Gosia Komentarzy: 25


Pilot. Nie wiem, co w nim niezwykłego. Ale bez wątpienia ma to COŚ, co przyciąga Lenkę niczym magnes. Może te guziczki? Może te kanty, które tak fajnie drapią dziąsła? A może ten poręczny kształt, który sprawia, że tak dobrze się go trzyma i tak cudownie nim rzuca? Tak czy siak: pilot do telewizora jest u nas absolutnym (nie)zabawkowym hitem.

Pantofle. Ale nie jakieś tam pantofle. Koniecznie moje. Jak tylko zobaczy, że leżą bezczynnie na podłodze, podbiega (czy raczej podczworakowuje), bierze do rączek i oczywiście wkłada do buzi. Zresztą, nawet nie muszą leżeć bezczynnie. Kiedy mam je na stopach, Lenka je zdejmuje i robi to, co powyżej.

Buty. Średnio pięć razy dziennie rozrzuca je po całym korytarzu. Ja średnio pięć razy dziennie układam je z powrotem na szafce. Chyba że akurat mam dzień ogólnej rozlazłości i do układania przystępuję, dopiero gdy pójdzie spać. Tak z psychologicznego punktu widzenia zastanawiam się, czy to już na tym etapie ujawnia się słynna kobieca słabość do obuwia.

Blaszany garnuszek. Który robi mnóstwo hałasu, gdy uderza się nim o kuchenne płytki. Chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego Lenka go uwielbia, a ja najchętniej włożyłabym sobie stopery do uszu?

25 komentarzy:

  1. Buty i kapcie rządzą! Warty uwagi jest również komputer, telefon i wszelkie kable i kabelki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas hitem jest opakowanie chusteczek do pupy oraz wszelkie tubki z kremem. Stwierdziłam, że kolejną zabawkę jaką mu kupię będę po prostu trzymać w koszyku z jego kosmetykami i art. higienicznymi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pilot, komórka, kable, garnki i... ZMYWARKA ;) ten dziad niewiadomo jak cicho staram się ją otworzyć zawsze usłyszy i piędzi w tempie światła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, taaaaak, u nas ta sama lista! Dokładnie!!!!!

      Usuń
  4. U nas tak samo pilot jest numerem jeden a buty w naszej szafie tuż za nim :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas tak1.pilot 2.tel 3.zmywarka 4. pralka 5.kabelek od aspiratora do nosa 6.miski kota( ktore muszą od tygodnia stać juz wysoko na blacie)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas ten sam zestaw "zabawek" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas bardzo podobnie plus różnego rodzaju pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pilot jest numerem jeden! Ma też swojego ale ten jest gorszy...leży w zapomnieniu!
    Elektronika pod każdą postacią też jest fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie planuję kupić Lence taki zabawkowy, prawie identyczny jak prawdziwy. Ciekawa jestem, czy zauważy różnicę, czy też porzuci zabawkę na rzecz oryginału ;)

      Usuń
  9. U nas pilot o dziwo nie, ale kapcie są ulubionymi gryzakami. :D I kabelki! Wszelkie kabelki!
    Swoją drogą ciekawe regionalizmy. U mnie się mówi kapcie, pantofel co najwyżej można znaleźć na stopie Kopciuszka - kryształowy i z brylantami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, u nas też pantofle są od kopciszka. A kapcie to lacie (ale nie laczki, które też ponoć występują:)

      Usuń
    2. A ja właśnie się zachwycam, że nie jestem sama na tym świecie, która pantofle nazywa pantoflami! Bardzo to było zawsze śmieszne ;)

      Usuń
    3. "Laczki" prosto z Torunia! :D Ale nie każde kapcie to laczki! Tylko takie plastikowo-gumowe, jak na basen. Na przykład firmy Kubota. :)))

      Usuń
    4. Haha :D Dla mnie pantofel to pantofel, taki podomowy. Określenie "kapeć" znam, ale jakoś nie używa się go w moim otoczeniu :) A o laczkach pierwsze słyszę ;)

      Usuń
  10. u nas króluje odkurzacz, mam taki na kółkach(na wodę rainbow) urządził sobie z niego pchacz, i tak pcha i chodzi po domu, drugie na liście jest krzesełko z ikei drewniane, posuwa nim po podłodze w kuchni tak że na ulicy słychać, wszelkie miski, garnki, pudła, kable, nebulizator, pilot, telefon, suszarka na pranie, ZMYWARKA!! i uwaga dziś odkrył jak otwierać zamrażarkę, czyli do listy dodaję zamrażarkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. aaa i butelki po wodzie mineralnej:) a swoimi zabawkami prawie się nie bawi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Lenka też lubi butelki :) Widzę, że u wielu osób hitem jest zmywarka. My na szczęście nie mamy ;))

      Usuń
  12. Bo zwykłe zabawki są zbyt zwykłe i oczywiste :D

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas pilot tez jest number one :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taaak pamiętam - wszystko co zakazane było uwielbiane ;)
    Cudna dziewuszka :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko, dokładnie wszystko, co nie jest tradycyjną zabawką: gumka do włosów, odkurzacz, strzykawa do kremów, ładowarka do komputera, karimata i reszta rzeczy, które nieopatrznie zostawię w zasięgu :-D

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas także garnuszki robią furorę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. u nas to samo...zabawek pełno ale lepsza zabawa jest tym co nie jest do zabawy- tak jak piszesz pilot, buty, garnuszek.Mojemu spodobał się też router...bo ładnie mu świeci...i muszę go chować i ukrywać żeby go nie znalazł:)

    OdpowiedzUsuń